O MNIE

Nazywam się Ola Marzyńska

Jestem… mamą, żoną, córką, siostrą – kobietą szczęśliwą i spełnioną. Przez cały czas pracowałam zawodowo na najwyższych obrotach, pod presją czasu i stresu. Nigdy nie mam problemów z radzeniem sobie z jednym i drugim.

W lipcu 2006 roku świat stanął do góry nogami – na świat przyszedł nasz upragniony, wymarzony synek Mikołaj. I choć wszystko miało być dobrze, podczas porodu doszło do niedotlenienia, czego efektem stało się dziecięce porażenie mózgowe.

Niepełnosprawność Mikołaja wyzwoliła we mnie niesamowite pokłady energii, kreatywności i siły. Przez te wszystkie lata stawałam na głowie robiąc wszystko, by nauczyć naszego synka traktować niepełnosprawność jak coś normalnego, zaakceptować ją i nauczyć się z nią żyć, nie mieć z tego powodu kompleksów. Razem pokonujemy bariery i razem udowadniamy, że niepełnosprawność nie może ograniczać. I – co najważniejsze – że rehabilitacja ma sens.

W lutym 2017 roku do naszej trójki dołączył Ignaś – wymarzony, wytęskniony syn i brat. Teraz stanowimy czteroosobową rodzinkę.

I właśnie teraz, gdy czasu brak, snu jak na lekarstwo, w tym zwariowaniu i zawirowaniu, w tych kaszkach, kupkach, zupkach, pieluszkach, pracach domowych, zabawach LEGO i rehabilitacji znalazłam czas na naukę hiszpańskiego, na doskonalenie sztuki cukierniczej (no bo pieczenie, ba, cała kuchnia to moja pasja) i… pisanie bloga:)