Tag

Miśka

dom od kuchni Główna

ONA

Najpierw zobaczyłam jej oczy. Duże i niebieskie. Potem włosy. Jasne i niesforne, które – mogłam przysiąc – były nie lada wyzwaniem dla ich właścicielki. Kiedy jednak na jej twarzy pojawił się uśmiech, wszystko przestało istnieć i mieć jakiekolwiek znaczenie. Od razu zapytała o dziecko. Spało jeszcze. Nie czekała jednak na nie zbyt długo, bo ono, jakby podświadomie czując rangę gościa, natychmiast przebudziło się. Ich pierwsze spotkanie, pierwsze spojrzenie wyrażało więcej niż tysiąc słów. W ciągu kilku sekund zostało zawarte nadzwyczajne…

Zobacz więcej